Posiadłość Szaleństwa




„Strach jest wytworem wyobraźni. To kara, cena, jaką płaci się za wyobraźnię”
Thomas Harris, Czerwony Smok

Zawsze ceniłam ludzi z wyobraźnią. Osobiście uważam, że to jedna z najbardziej przydanych zdolności jaką może mieć człowiek. Bez twórczej i praktycznie nieograniczonej możliwości przywoływania i kreowania postaci, światów czy rzeczy, nie powstało by tak wiele gier, książek czy filmów z gatunku fantasy czy science-fiction.

A co z ciemną stroną wyobraźni? Czy ona w ogóle istnieje? To co sobie wyobrażamy przecież nie musi być zawsze piękne i dobre. Mówi się, że wyobraźnia lubi płatać nam figle. Umiejętnie oszukuje nasze zmysły i logiczne myślenie, oferując zamiast faktów coś nierealnego, coś spoza dobrze znanego nam świata. Coś co doprowadzić nas może do szaleństwa, albo … śmierci.

Chciałbym tym wstępem nawiązać do kooperacyjnej gry planszowej, w której jeśli nie masz silnych nerwów i naładowanej dubeltówki lub Thompsona przy boku, to szybko możesz stać się przykładowym pacjentem w zakładzie psychiatrycznym w Arkham. Założę się, że niektórzy z czytających już wiedzą o jaką grę mi chodzi.

„Posiadłość Szaleństwa 2 edycja” będzie dzisiaj głównym tematem moich badań. Chce zaznaczyć, że ten wpis będzie raczej moją opinią na temat tej gry niż jej typową recenzją. Sama pozycja jest już dostępna kilka lat na rynku i w szybkim tempie została doceniona przez graczy na całym świecie, zdobywając przy tym pozytywne oceny. Zaznaczę też, że nie grałam nigdy w jej pierwszą odsłonę i nie jestem fanką mitologii Cthulhu, chociaż słyszałam o niej od znajomych i przyjaciół. I to właśnie oni postanowili mi podarować Posiadłość Szaleństwa na urodziny. Wybrali polską wersję gry, aby rozgrywka była zrozumiała dla nich oraz innych osób, które nie znają biegle angielskiego. No cóż, muszę przyznać, że z prezentem trafili idealnie. Gra zachwyciła mnie niemal od razu, a książki autorstwa H.P Lovecrafta już czekają w mojej biblioteczce na przeczytanie.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

To co moim zdaniem zasługuje w pierwszej kolejności na uwagę to wszechobecny klimat grozy oraz tajemniczości, który wprost wylewa nam się z obszernego pudła z elementami gry. Ciemna kolorystyka oraz ilustracje nawiązujące do Nowej Anglii z początków XX wieku, to coś, co osobiście przyciągnęło mnie i zachęciło do rozpakowania pudełka. Jeśli dodamy do tego kafelki oraz karty utrzymane w podobnym stylu, to otrzymujemy w pełni spójną szatę graficzną w naprawdę mrocznym klimacie. Zapomniałabym wspomnieć o świetnie dopasowanej muzyce z aplikacji, która jest wisienką na torcie serwowanym przez twórców gry. Jej niepokojący charakter posiada zarówno spokojne, niskie tony jaki i głośne, wysokie brzmienia. Doskonale utrzymuje gracza w napięciu, momentami przeraża i przyśpiesza bicie serca, tym samym podkręcając mroczną atmosferę całej rozgrywki.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Drugą sprawą godną wspomnienia są proste zasady oraz łatwość przygotowania do gry. Całe rozstawienia przy sprawnej organizacji graczy zajmuje bardzo niewiele czasu. Dużym urozmaiceniem jest fabularny wstęp oraz zakończenie każdego scenariusza czytany przez lektora. Rozgrywka dzieli się na dwie fazy: badaczy oraz mitów. Za tą ostatnią część rozgrywki odpowiada aplikacja, która pełni w domyśle rolę mistrza gry. Ona mówi badaczom o losowym wydarzeniu na początku fazy mitów, ruchu i ataku potworów oraz teście przerażenia na jej końcu. Wskazuje także graczom jaki rzut powinni wykonać podczas ataku, obrony czy eksploracji pomieszczeń i interakcji z NPC w swojej fazie. Minusem jest konieczność częstego czytania efektów wywołanych podczas wspomnianych wyżej czynności, przez co jeden z graczy jest poniekąd zmuszony do ciągłego patrzenia w ekran, zamiast skupienia się na rozgrywce i prowadzeniu śledztwa.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Mimo wszystko aplikacja ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. To ona dopasowuje tempo gry, ustala liczbę potworów oraz trudność scenariusza w oparciu o aktualną ilość graczy. Co ciekawe, każdy z scenariuszy można przejść na kilka sposobów, a cel gry zmienia się dynamicznie w miarę rozwoju akcji i dokonywanych wyborów przez graczy. Aplikacja jest całkowicie bezpłatna do ściągnięcia ze Steamu. Program umożliwia również zakup dodatkowych scenariuszy oraz zapis postępu gry. Kolejnym atutem aplikacji jest jej kompatybilność w łączeniu elementów kafelek oraz kart podstawy z rozszerzeniami, co skutkuje możliwością pojawienia się czarów, przedmiotów czy potworów z różnych dodatków. To sprawia, że gra nie nudzi się tak szybko.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

A teraz słów kilka na temat naszych badaczy. Na sam początek mamy do wyboru 8 różnych postaci. Oczywiście liczba ta zwiększa się z kolejnym dodatkiem do gry. Co ciekawe każdy z badaczy jest zupełnie inny, co świetnie odzwierciedlają statystyki. Dla przykładu parapsycholog będzie posiadał większą wiedzę oraz poczytalność, podczas gdy atletka wyższe wartości odzwierciedlające siłę fizyczną oraz zdrowie. W ramach fabularnych smaczków, bardzo podoba mi się zarys historii każdego z bohaterów na kartach oraz unikatowe cechy przyporządkowane do charakteru, bądź zawodu wykonywanego przez danego badacza, które mają za zadanie pomóc nam w trakcie rozwiązywania śledztwa. Warty zaznaczenia jest fakt, że mimo iż gra jest kooperacyjna, to każdy z postaci ma sporą swobodę oraz wolność w podejmowaniu decyzji. Nie musi rozwiązywać śledztwa wraz z pozostałymi graczami. Zamiast tego może skupić się na eksploracji czy rozwiązywani łamigłówek. Co osobiście bardzo mi się podoba ponieważ pozwala odkrywać tajemnice. Jednak trzeba pamiętać, że śmierć jednego z badaczy skutkuje przegraną całej drużyny.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Ostatnią rzeczą, która bardzo przypadła mi do gustu są karty zaklęć oraz karty stanu Obłąkany. Pierwsze z nich pokazują, że magia potrafi być niebezpieczna, a posługiwanie się nią zawsze niesie ze sobą konsekwencje. Niektóre z nich mogą być dla badacza zgubne i kosztować go utratę zdrowia lub co gorsza postradania zmysłów. Z kolei karty Obłąkany są świetnym urozmaiceniem gry dla osób nieco znudzonych standardową misją i założeniem scenariusza. Dlaczego? Już tłumaczę. Wspomniane karty zmieniają warunki zwycięstwa dla danego gracza. Efekty są różne i nie mogą być one zdradzane pozostałym osobom w trakcie rozgrywki. Nikt tak naprawdę nie wie z jakiego powodu oszalałeś i jaki jest Twój prawdziwy motyw działania. Takie podejrzenia czasami mogą nieźle namieszać podczas rozwiązywania scenariusza, wprowadzając przy tym element zdrady.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

W całym tym zachwycie nad grą niestety jest istotna rzecz, która naprawdę przeszkadzała mi podczas rozgrywek: figurki potworów oraz ich podstawki. Nie będę oceniać jakości wykonania modeli, bo jest to akurat kwestia gustów. Jednak irytującą rzeczą były podstawki, które zajmowały sporo miejsca na kafelku mapy. Nie wspominając już o trudności umiejscowienia samego potwora na jej powierzchni oraz problemu z odczytaniem jego statystyk po wsunięciu płytki identyfikującej stwora w środek podstawki. O wiele lepiej grało mi się samymi tabliczkami potworów. Nie dosyć, że zajmowały mniej miejsca, to wszystko było na nich widoczne.


Posiadłość Szaleństwa - Lovecraft - Cthulhu - Arkham - Planszówka - Amarell

Ogólnie rzecz ujmując gra w bardzo krótkim czasie stała się moim ulubionym tytułem. Posiadłość Szaleństwa wciągnęła mnie tak bardzo, że moja kolekcja dodatków do tej pozycji w ekspresowym tempie powiększyła się o dodruki: Za Progiem oraz Przerażające Podróże. Nie miałam jeszcze okazje zagrać wszystkich scenariuszy ze względu na brak wystarczającej ilości wolnego czasu, ale intensywnie pracuje nad nadrobieniem zaległości. Jestem ciekawa Waszego zdania na temat tej gry. A może macie inne tytuły warte polecenia w podobnym klimacie grozy i tajemnic?