Wieczór z Rycerzami




Dzisiejszy dzień jest szczególny. Obroniłam pracę dyplomową. Głupio się chwalić ale jestem mega zadowolona z tego faktu, bo pisanie pracy pochłaniało mi bardzo wiele czasu i było bardzo męczące. Cieszę się, że mam to wreszcie za sobą i w końcu mogę zająć się konkretami.

Moi bretońscy rycerze bardzo długo czekali w kolejce do malowania. W końcu Pani Jeziora się zlitowała nad swoimi wiernymi sługami. Niedługo otrzymają swoje pierwsze zadanie.

Mój kot już studiuje wiedzę o Bretonni ze starożytnych manuskryptów - myślę, że byłaby dobrym nadwornym skrybą w Couronne :D W międzyczasie, cisnę GreenStuff w dziury, odtwarzając w tle replaye Broodwara z kanału Falcon Paladin. To będzie długa noc...